poniedziałek, 23 stycznia 2012

Post lekko kuchenny

Budując nasz dom kierowaliśmy się zasadą: wykańczamy go na tyle, aby można było w nim zamieszkać, potem zaś kończymy, już w wolniejszym tempie, wszystko to, co zostanie do zrobienia. Tak też uczyniliśmy;). Wprowadziliśmy się do naszego domu i na początku ciężko było poznać, że już tam mieszkamy. Może tylko firanki i światła w oknach na dole, zdradzały czyjąś obecność. Plac przypomniał jeszcze plac budowy, gdzie pełno było nierówności i różnego rodzaju chwastów. My już jednak mieszkaliśmy i cieszyliśmy się z tego bardzo:). 
Wiadomym jest, że wprowadzając się musieliśmy mieć w miarę urządzoną kuchnię, bo bez tego ani rusz. Od roku w kuchni niewiele się zmieniło. Kilka drobnych rzeczy udało się dokończyć, wiele drobnych i kilka grubszych czeka na swoją kolej. Może i tak jest lepiej, bo pomimo tego, że miałam w głowie wizję kuchni, to wciąż pojawiają się nowe pomysły i pewnie jeszcze pod wpływem różnego rodzaju blogów, czy gazet o wnętrzach, pojawią się kolejne :). Pomysły te nie będą też realizowane od razu, bo inne pomieszczenia czekają na uwagę i odrobinę troski :). 

Dzisiaj zapraszam do naszej kuchni. Nie jest to jej ostateczny kształt, ale dość wyraźny zarys. Wszelkie zmiany, te małe i większe, będę prezentować w miarę ich powstawania, w przyszłości :).  






Pozdrawiam:)

25 komentarzy:

  1. Piękną masz kuchnie :) ja marzę o tym by mieć kuchnię w której zmieściłby się chociaż stół :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już wcześniej podziwiałam Twoją kuchnię przy okazji prezentacji pieca. Marzę o kuchni w takim stylu! Widzę, że macie też zwykłą kuchenkę z palnikami, dlatego ciekawa jestem czy używacie tego pieca również do gotowania czy służy on tylko do ogrzewania?
      Może to głupie pytanie, ale nie mam pojęcia jak to działa :P
      Tak to jest jak cała rodzina to mieszczuchy ;)

      PS. nie wiem dlaczego ale mogę pisać komentarze tylko w odpowiedziach. Jakoś nie wyświetla mi się okno pod postem :/

      Usuń
    2. ComoLaLuz, tak mamy zwykłą kuchenkę i to głównie ją używamy do gotowania. Pieca także można używać do tego celu i od czasu, do czasu gotuję na kuchni, szczególnie jak zamierzam ugotować wiele rzeczy na raz. Poza tym piec wtedy ogrzewa pomieszczenie. W tym piecu można też piec chleb, co na razie trenujemy:).
      Co do komentarzy, to nie wiem dlaczego tak się dzieje jak piszesz...

      Usuń
  2. Jestem całkowicie zakochana w Twoim kaflowym piecu!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Magdalenia mnie ubiegła! To ja zakochałam się w tym piecu.......Po prostu brak mi słów......
    Podziwiam również Twoje dzieła szyciowe! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. pięknie, delikatnie, z gustem :)
    straaaasznie podoba mi się ta ceglasta ściana i połączenie kuchni z jadalnią (:

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziewczyny mój piec zacznie się czerwienić bez palenia w nim, jak tylko przeczytam mu Wasze wyznania miłosne :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna kuchnia! Ale najpiękniejszy piec!!!Ja w bloku o takim tylko pomarzyć mogę:(

    OdpowiedzUsuń
  7. jezu piecyk!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    O_O kocham go! Cudowny jest!
    A działa ?? :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się w nim odpowiednio zapali to działa... znaczy się grzeje jak nie wiem:).

      Usuń
    2. w takim razie mogę powiedzieć śmiało
      że ci cholernie zazdroszczę!

      Usuń
  8. Kuchnia już wygląda rewelacyjnie,a ten piec kaflowy to już po prostu cudeńko,moja ciocia taki miała i ja do dziś dnia -a minęło już chyba z 10 lat-nie mogę przeżałować ,że się go pozbyła,pozdrawiam i zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. wspaniała kuchnia i piękne zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaglądam do Ciebie już jakiś czas ale dopiero nabrałam odwagi żeby się ujawnić i zostawić po sobie kilka zdań... ;)
    Podobnie jak Wy przeprowadziliśmy się do naszego nowego domku w którym mamy jeszcze wiele do zrobienia... Ale najważniejsze że już na swoim... w ciszy... otoczeni zielenią... W naszym wymarzonym domku :D
    Podziwiam Twoje dzieła. Są wspaniałe... Próbowałam trochę szycia...ale na razie nie ma co pokazywać ;) Staram się i mam się na kim wzorować :) Dziękuję :D
    Zazdroszczę tego kaflowego pieca u nas niestety za mało miejsca... Mebelki śliczne :)
    Pozdrawiam gorąco :)
    Siaaska
    www.siaaska.zieloneblogi.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siaaska dziękuję Ci za komentarz:). Fajnie, że się ujawniłaś:). Pooglądałam Wasz dom na blogu i chyba jesteście troszkę do przodu, w stosunku do nas, przynajmniej jeżeli chodzi o podwórko... u nas jeszcze ogrodzenia nie ma i z przodu działki nic nie rośnie... także to jeszcze przed nami. Jeśli tylko znajdziesz u mnie jakieś inspiracje co do szycia, to zapraszam :). Pozdrawiam

      Usuń
  11. Ale pięknie u Ciebie w kuchni!!!piec super:)) powiedz mi, czy meble są całkiem białe? pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, tak meble są białe. Również pozdrawiam:)

      Usuń
  12. Jak pięknie!!! Ja już raz w życiu się urządzałam we własnym domu, ale wtedy nie było w sklepach prawie niczego, trzeba było nieźle kombinować, by funkcjonalnie i estetycznie urządzić dom, a teraz zaczynam urządzać się jeszcze raz w wyremontowanym gruntownie domu i mam ogromny kłopot z wyborem , tego , co potrzebuję! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Super taka duża kuchnia.Stół w kuchni lub otwarta przestrzeń pomiędzy kuchnią a jadalnią to to, co chciałabym mieć...
    Bardzo mi się podoba sposob urządzania Waszego domku.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Trafiłam na Twojego bloga przypadkiem - przeglądając aranżacje kuchni, które wyświetliło mi Google. Normalnie brak mi słów - tak strasznie mi się podoba! Sama chciałabym w przyszłości, kiedy już dożyję odpowiednich lat, znajdę męża i wybudujemy domek, wykończyć go w takim staromodnym stylu. Ta kuchnia jest bajeczna - będzie moją inspiracją za te siedem, osiem lat ;D A na bloga muszę zacząć zaglądać częściej ^^

    OdpowiedzUsuń
  15. wow piec cudny ... niestety nie będę mogła miec takiego w domku nasz projekt tego nie przewiduje a raczej miejsca na taki piec ... mój pradziadek miał taki i pamiętam że za każdym razem jak przyjeżdzałam do niego coś było na nim gotowane ... i jaki zapach drewna cudny ... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękna kuchnia...całość Ikea???chodzi mi o fronty:) Ja sobie wymyśliłam dokaldnie takie jak Twoje...i uchwyty też czarne i blat drewniany...:))))czyli bedziemy miały podobne kuchnie..lubie takie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale piękna kuchnia!!! Masz podobne dodatki do moich! Strasznie mi się podoba! Mmmm... i ta cegła... i ten piec... i dużo bieli. Cudo!

    OdpowiedzUsuń