poniedziałek, 27 lutego 2012

Moda ciążowa i baletowa

Dzisiaj będzie krótko i na temat. Odwrotnie niż w tytule posta, pierwsza będzie moda baletowa. Baletnicą została moja Madzia na balu przebierańców, na który wybraliśmy się w ostatnią niedzielę karnawału. Myślałam, że pierwszy taki bal moje dziecko zaliczy w przedszkolu i wtedy będzie czas na wymyślanie różnych przebrań, ale okazało się, że już wcześniej musiałam o tym pomyśleć. Przebranie powstało dość szybko. Spódniczka TuTu, bez szycia, zrobiona zgodnie z instrukcjami znalezionymi na różnych blogach. Tiul pocięty w paski, przywiązany do gumki. Opaska do kompletu, baletki i tak oto moja baletnica gotowa była na swój pierwszy w życiu bal :).



A teraz czas na modę ciążową. Z racji tego, że ostatnimi czasy zaokrągliłam się tu i ówdzie i w coraz mniej rzeczy się mieszczę, musiałam uszyć dla siebie odpowiednią spódnicę. Wykrój spódnicy pochodzi z najnowszej Burdy 2/2012. Szyje się ją łatwo i szybko. Jest też bardzo wygodna. Jedynym problemem jest materiał, który wybrałam... już widzę, że ma skłonność do mechacenia się. W każdym bądź razie na pewno powstanie następna taka sama, w bardziej wiosennym kolorze :). Materiał już skrojony czeka na szycie, a i do spodni się przymierzam... także dalszy ciąg mody ciążowej nastąpi niebawem.




Pozdrawiam wszystkich odwiedzających, czytających, oglądających, podglądających, a przede wszystkim komentujących :).

18 komentarzy:

  1. Baletnica jest urocza :) Madzia ślicznie wyglądała. Zazdroszczę Ci talentu krawieckiego. Wczoraj próbowałam uszyć abażur i skończyło się to pociętą bluzką ( materiał ), bałaganem a z abażuru nici :( Spódnica wyszła Ci super, jestem jej bardzo ciekawa w bardziej wiosennym kolorze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super baletnica! A spódniczka bardzo mi się podoba. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super ta Twoja baletnica i jak widać dobrze się bawiła! Spódnicę uszyłaś pomysłową i bardzo elegancko w niej wyglądasz! Jak ja sobie przypomnę te ,,ciążówki" z głębokiego socjalizmu, to patrzeć na nie nie mogłam. Teraz kobietki w odmiennym stanie pięknie sie ubierają i niczego nie kryją i to jest świetne!Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję :)
    a baletnica śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ooo,moje gratulacje:)
    świetna spódnica i bardzo pomysłowe przebranie dla Madzi;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem u Ciebie dziś po raz pierwszy, ale na pewno nie po raz ostatni.
    Podoba mi się bardzo Twój blog, a rzeczy, które tworzysz są przepiękne:)

    Twoja mała baletnica jest urocza i słodka, a spódnica ciążowa wyszła Ci super, już nie mogę się doczekać prezentacji tej w wiosennym kolorze:)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie.

    http://robietocolubie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Madzia wygląda uroczo...śliczny ma strój baletnicy...Twoja spódnica to mega super pomysł...z pewnością wygodna:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję!piękny brzusio!
    I baletnica śliczna:))
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  9. O! jaki brzusio okrąglutki jak piłeczka! Świetnie wyglądasz, ciąża Ci służy :)
    Bardzo elegancka spódnica i te marszczenia bardzo ładnie wyglądają.

    Ja jakoś mam mało spódnic i teraz z brzuszkiem też nie najlepiej się w nich czuję więc latam cały czas w spodniach - trochę mało kobieco..
    Ale tak patrzę i patrzę, że naprawdę fajni to wygląda i chyba wyszperam coś z szafy - może się jeszcze wcisnę! ;)

    Pierwszy bal to poważna sprawa dla takiej małej baletnicy! ;) Musiała być zachwycona spódniczką i opaską, którą dla niej zrobiłaś.

    Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję z całego serducha:)
    A to niespodzianka. Wyglądasz wspaniale, a zaokrąglenie to ja tylko na brzuszku widzę :)
    Spódniczki zarówno małej baletnicy jak i mamusi wspaniale się prezentują.
    POzdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Właśnie trafiłam na Twój blog. Obejrzałam cały z otwartą buzią - ale z Ciebie zdolna dziewczyna. Piekne rzeczy robisz!!! Gratuluję brzuszka i życzę wszystkiego co NAJ!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. PS: Odpisałam w końcu na komentarz dotyczący oprawy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Super jak można sobie samemu coś zdziałać! Ja jednak cieszę się, że jeszcze kilka dni i ciążowe pójdą w kąt ;D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie wyglądasz ;] GRATULACJE

    OdpowiedzUsuń
  15. sliczna dziewczynka ... opaskę ma superowa ...

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny pomysł "baletowy". Jestem babcią małej jeszcze dziewczynki, która już zaliczyła pierwszy balik przebrana za kota. To przebranie to koszulka z kotem, ogon z szalika i uszy przyszyte do czapeczki z daszkiem - założonej daszkiem do tyłu, no i malunki wąsów na policzkach. Twój pomysł będzie zapewne inspiracją przy okazji następnej takiej imprezy. Blog Twój spodobał mi się i będę go odwiedzać. Ja swojego bloga prowadzę od niedawna, zainspirowały mnie prace blogowiczek i ciekawość czy zdołam takiego bloga sama prowadzić. Zapraszam do siebie.Pozdrawiam serdecznie. Jola

    OdpowiedzUsuń
  17. Wyglądacie uroczo :)
    piękna baletnica i urocza mamusia
    Jesteś bardzo uzdolniona - BRAWO!!!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń