środa, 22 sierpnia 2012

Różowa kołderka

Chwila oddechu od.... chorób.
Niestety, tak u nas w tym roku wyglądało lato. Angina, zapalenia gardła atakowały Madzię bez ostrzeżenia. Przynajmniej dla nas nie było żadnych wyraźnych objawów tego, że w nocy pojawi się wysoka gorączka i po chwili przerwy wszystko zacznie się od początku. Gdyby ktoś mnie zapytał w ostatnim czasie, czy uprawiam jakieś sporty ekstremalne, to z całą pewnością powiedziałabym, że tak! Opieka nad dwójką dzieci, gdy jedno ma wysoką gorączkę, jest zazdrosne o drugie, które  też wymaga opieki i miewa czasem bóle brzuszka,  z pewnością jest sportem ekstremalnym. Bo jak w tym samym czasie nosić na rękach dwójkę płaczących maluchów, które nie powinny przebywać zbyt blisko siebie? Na razie choroby minęły i oby długo nie powróciły! Za kilka dni Madzia stanie się przedszkolakiem, a taki początkujący przedszkolak z tego co się orientuję, lubi sobie pochorować. Tego (chorób oczywiście)  boję się najbardziej, ale po cichu mam nadzieję, że nie będzie tak źle.

W ostatnim czasie bardzo mało siedziałam przy maszynie. Uszyłam fartuchy na zamówienie, jednak nie zostały one sfotografowane.
Mam jednak coś do pokazania, a mianowicie kołderkę, która powstała już jakiś czas temu. Szyłam ją wolniutko, jak tylko znalazłam chwilę czasu, a że z tymi "międzyczasowymi" chwilami kiepsko, to od wycięcia pierwszego kwadratu, do obszycia kołderki lamówką minęło kilka tygodni. Muszę przyznać, że spodobało mi się takie zszywanie kwadracików:).







A tak na koniec zdjęcia Oli. Nie do końca aktualne, bo wykonane już miesiąc temu, a dla takiego dziecka, taki miesiąc to przecież 1/3 całego życia:).



Pozdrawiam wszystkich odwiedzających :)

16 komentarzy:

  1. Uwielbiam niemowlęta. słodziutka jest

    OdpowiedzUsuń
  2. Życzę zdrowia pociechom, a Tobie wytchnienia! Kołderka śliczna! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdrówka dla Madzi życzę :) kołderka bardzo ładna, a Ola śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. kochana, pozdrawiam i mam nadzieje,z echoroby Was już beda omijały,Olka jest przesłodka:)podobnie jak kołderka:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podziwiam Cię, że przy dwójce maluchów znalazłaś jeszcze czas, żeby taką cudną kołderkę uszyć:) Ola przeurocza:)Dużo zdrówka życzę Twoim dziewczynkom:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam nadzieje że choroby juz was nie nawiedzą! Na dodatek znalazłaś czas na taka piękną sesje zdjęciową Oli i na uszycie ślicznej kołderki. Życzę dużo zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczna kołderka, mała rośnie jak na drożdżach-urocza a ja życzę dużo zdrówka.

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna kołderka. Widzę, że maleństwo rośnie jak na drożdżach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kołderka wspaniała:)Ola urocza:)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Prześliczna kołderka, a córcia przeurocza ;) Życzę duuuużo zdrówka

    OdpowiedzUsuń
  11. Dużo zdrówka wam życzę!
    Kołderka śliczna, a maluszek przeuroczy:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Iwi ja przy NInie zaczynam wymiekac, wiec nie wyobrazam sobie dwojki takich wariatów ;] Olka sliczna kolderka tez super!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękna kołderka. Zapraszam do mnie po odbiór wyróżnienia.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziękuję za komentarz u mnie. Widać, kto zaprząta Twoją głowę, co jak najbardziej rozumiem. Mam nadzieję, że uda Ci się znaleźć trochę czasu dla siebie, żeby tu czasem zajrzeć, na co będę (cierpliwie) czekać. Dobrej nocy :).

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne kołderka, na pewno uprzyjemnia każdy sen :) Córcia jest przeurocza :)) Niech maleństwo zdrowo rośnie :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Maleńkiej na pewno się dobrze leży na tym patchworkowym cudeńku :)

    OdpowiedzUsuń